Jestem przekonana, że każdy z nas czy to w prasie, czy internecie natknął się przynajmniej raz na dwa tajemnicze słowa: wolne rodniki i antyoksydanty zwane też przeciwutleniaczami. Co to jest i o co tyle szumu? I czy warto się tym wszystkim w ogóle przejmować?
Moim zdaniem warto, a z wyjaśnieniami śpieszę poniżej :)
